Polska część Spiszu, wciśniętego między Tatry, Pieniny i Słowację, jest mało znana i trochę zapomniana. Niebieski szlak Brzeźnica - Kacwin ostatniego dnia zaprowadził mnie w ten przeuroczy zakątek Polski. Łatwa trasa, piękne widoki, sielskie krajobrazy i spiskie wioski - można wędrować w nieskończoność. Rowerzystom też polecam!

Wędrując po Spiszu. W tle Pieniny (bliżej) i Gorce (dalej)
Wędrując po Spiszu. W tle Pieniny (bliżej) i Gorce (dalej)

Plan

Nocleg w Białce Tatrzańskiej oznaczał konieczność dojścia na początek szlaku drogą (ok 2km). Niebieski szlak Brzeźnica - Kacwin przechodzi przez Spisz szerokim łukiem - najpierw kieruje się na południe, potem długo idzie na wschód, by na koniec skręcić na północ. Z Kacwina, mety szlaku, musiałem jeszcze dojść do Łapsz Niżnych - stamtąd miałem transport.

Niebieski szlak Brzeźnica - Kacwin, dzień 5: Trybsz, most na Białce - Kacwin (29,4km, 814m podejść)
Niebieski szlak Brzeźnica - Kacwin, dzień 5: Trybsz, most na Białce - Kacwin (29,4km, 814m podejść)

Trybsz

Wędrówkę Spiszem zaczynam od przekroczenia mostu na Białce - rzece, która kiedyś była granicą polsko-węgierską, a teraz oddziela Spisz od Podhala. Most jest nowy, niedawno oddany do użytku. Ale projektanci nie pomyśleli o pieszych. Jest chodnik, ale trzeba przejść przez barierkę by się do niego dostać...

Most na Białce. W tle Tatry Bielskie, z dwoma najwyższymi szczytami - Płaczliwą Skałą i Havraniem.
Most na Białce. W tle Tatry Bielskie, z dwoma najwyższymi szczytami - Płaczliwą Skałą i Havraniem.

Niezrażony barierkami rzucanymi pod nogi, pomaszerowałem do Trybsza. Główna ulica nosi imię św. Elżbiety Węgierskiej. Pod jej wezwaniem jest też miejscowy kościół (a nawet dwa - stary drewniany a obok nowy murowany). Węgierskie konotacje nie powinny dziwić - wszak Trybsz był lokowany przez Węgrów i przez wieki znajdował się w ich królestwie. W Polsce znalazł się dopiero po I Wojnie Światowej.

Zabytkowy kościół św. Elżbiety Węgierskiej w Trybszu
Zabytkowy kościół św. Elżbiety Węgierskiej w Trybszu

Krótki odcinek od mostu przez Trybsz prowadzi drogą. Potem niebieski szlak Brzeźnica - Kacwin wije się przez łąki, pola i lasy Spiszu. Piękna pogoda pozwala na podziwianie panoram. Na zachód, przez płaskie z pozoru Podhale, patrzymy na Babią Górę. Na południu mamy Tatry, a na północnym wschodzie Pieniny. Oglądając się za siebie, na północ, widzimy Gorce. jest cudnie.

Niebieski szlak Brzeźnica - Kacwin nad Trybszem. W tle Babia Góra.
Niebieski szlak Brzeźnica - Kacwin nad Trybszem. W tle Babia Góra.

Bajkowo piękny Spisz

Mój blog zwykle opisuje to co widzę w czasie wyprawy. Zrobię wyjątek - pokażę kilka zdjęć Spiszu z minimalnym komentarzem. Obraz jest wart 1000 słów.

W dali Tatry Bielskie (po lewej) i Wysokie (najwyższy widoczny szczyt to Lodowy)
W dali Tatry Bielskie (po lewej) i Wysokie (najwyższy widoczny szczyt to Lodowy)
Widok na Gorce. Mgiełka pod nimi to zbiornik Czorsztyński. Najwyższy szczyt po prawej to Lubań.
Widok na Gorce. Mgiełka pod nimi to zbiornik Czorsztyński. Najwyższy szczyt po prawej to Lubań.
Widok na Pieniny (widać białe skały Trzech Koron). Za nimi - Beskid Sądecki z Radziejową (najwyższa po prawej, najdalszy plan)
Widok na Pieniny (widać białe skały Trzech Koron). Za nimi - Beskid Sądecki z Radziejową (najwyższa po prawej, najdalszy plan)
Tatry Wysokie. W centralnej części grupa z Kozim Wierchem i Świnicą. Z lewej widać Rysy.
Tatry Wysokie. W centralnej części grupa z Kozim Wierchem i Świnicą. Z lewej widać Rysy.

Wrażenia z wędrowania w cudnej bajkowej krainie podkreślała pogoda. Słonecznie, lekki wiatr. Zdecydowanie najpiękniejszy odcinek mojej wędrówki. A po zakończeniu szlaku Brzeźnica - Kacwin wędrowałem jeszcze przez 5 kolejnych dni, Małym Szlakiem Beskidzkim z Lubonia do Bielska Białej. Też było słonecznie, ale to Spisz zostanie mi w pamięci.

Łapszanka

Zdjęcia Tatr, na których widać je najlepiej, zostały zrobione nad Łapszanką. Tam niebieski szlak Brzeźnica - Kacwin prowadzi prawie wzdłuż granicy i Tatry są na wyciągnięcie ręki.

Tatry Bielskie - Płaczliwa Skała, Havran i Novy Vrch (trzy najwyższe widoczne na zdjęciu, od lewej)
Tatry Bielskie - Płaczliwa Skała, Havran i Novy Vrch (trzy najwyższe widoczne na zdjęciu, od lewej)

Nad Łapszanką jest duża łąka, położona wzdłuż drogi. Piękne miejsce do kontemplacji majestatu gór. Przy drodze znajduje się kapliczka - dzwonnica. Związany jest z nią tragiczny wypadek. Mieszkaniec Łapszanki, który pobiegł do dzwonnicy by ostrzec mieszkańców przez burzą, zginął trafiony piorunem.

Kapliczka - dzwonnica na Łapszanką
Kapliczka - dzwonnica na Łapszanką

Przełęcz nad Łapszanką to dobry punkt na studiowanie panoramy Tatr. Pomaga w tym tablica z opisem. Do tego pięknego miejsca można dotrzeć rowerem i samochodem (szlak pieszy idzie wzdłuż drogi łączącej Łapszankę z Jurgowem). Wspomniałem o rowerze - Spisz jest rajem dla rowerzystów. Urozmaicone trasy, piękne widoki, kilka wiosek i mały ruch samochodowy. 

Panorama Tatr nad Łapszanką
Panorama Tatr nad Łapszan

Za Łapszanką niebieski szlak Brzeźnica - Kacwin opuszcza widokowe łąki i prowadzi dalej głównie lasem. Dla mnie to dobra wiadomość - jest gorąco, chłód lasu jest mile widziany. Jest to dobre urozmaicenie po pierwszej części etapu, która biegła głównie w odkrytym terenie.

Gdzieś nad Kacwinem...
Gdzieś nad Kacwinem...

Kacwin - koniec i... brak kropki

Szlaki zaczynają się i kończą kropką. Niebieski szlak Brzeźnica - Kacwin nie ma końcowej kropki. Może to specjalnie, by wędrowiec nie opuszczał przepięknego Spisza?...

Kościół w Kacwinie - tu kończy się niebieski szlak Brzeźnica - Kacwin
Kościół w Kacwinie - tu kończy się niebieski szlak Brzeźnica - Kacwin

Z uwagi na logistykę, nie kończę wędrówki. Pięknym Spiszem idę jeszcze do Łapsz Niżnych. Stamtąd "magiczny dywan" przeniesie mnie do Rabki-Zdrój, gdzie mam nocleg. Następnego dnia rano ruszam na Mały Szlak Beskidzki.

Taki jest Spisz. W dali Gorce z Lubaniem
Taki jest Spisz. W dali Gorce z Lubaniem

Koniec pięknej przygody z mało znanym szlakiem niebieskim łączącym Brzeźnicę i Kacwin. Rok temu nie wiedziałem, że takie miejsca istnieją na mapie Polski... Szlaki długo- i średnio-dystansowe to znakomity sposób na poznawanie kraju, a Beskidów w szczególności.

Niebieski szlak Brzeźnica - Kacwin. 143.5km
Niebieski szlak Brzeźnica - Kacwin. 143.5km

Dzień 1: Brzeźnica - Brody DK 52 (+ dojście na nocleg do Kalwarii Zebrzydowskiej)

Dzień 2: Brody DK 52 - Jordanów

Dzień 3: Jordanów - Koninki

Dzień 4: Koninki - Trybsz, most na Białce (+ dojście na nocleg do Białki Tatrzańskiej)

Dzień 5: Trybsz, most na Białce - Kacwin (+ dojście do Łapsz Niżnych, gdzie czekał transport)

Podsumowanie. Dzień 5: Niebieski szlak Brzeźnica - Kacwin

Poprzedni odcinek: Koninki - Trybsz, most na Białce (nocleg: Białka Tatrzańska, "U Joanny")

Dystans: 29,4km (z czego 1,7km to dojście z noclegu, a 6,2km to dojście do transportu po zakończeniu szlaku

Suma podejść: 814m

Czas przejścia: 11:30h (wliczając postoje)

Najwyższy punkt: nad Łapszanką, 1005m n.p.m.

Ciekawe miejsca: Trybsz (drewniany kościół z XVIw.), wiele punktów widokowych (m.in. nad Łapszanką), Kacwin

Regiony geograficzneMagura Spiska