Wczoraj wieczorem zastanawialiśmy się, czy podczas naszej podróży spotkamy jakichkolwiek Polaków. Dominikana nie jest popularnym kierunkiem wśród polskich backpackersów, może dlatego, że ciężko znaleźć informacje na temat niskobudżetowego podróżowania po tym kraju i w świadomości wielu osób jawi się tylko jako kraj luksusowych hoteli.

Spacerując jedną z alejek słyszę dobrze mi znany język. Miło słyszeć ojczysty język 8,5 tys. kilometrów od domu. To tutaj, na szczycie Isabel de Torres spotykamy parę Polaków, jedynych, jakich udało nam się spotkać w czasie niemal miesięcznej podróży po wyspie.

Zjeżdżamy kolejką w dół. Jest jeszcze przed południem, więc postanawiamy dotrzeć do miasteczka La Isabela. Aby się tam dostać musimy dojechać do Impert i tam złapać kolejne guagua do Luperon, a z Luperon do La Isabela. Tak przynajmniej informuje nas kierowca na stacji busów Javilla Tours.

roślinność ogrodu botanicznego na Pico Isabe de Torres
roślinność ogrodu botanicznego na Pico Isabe de Torres
roślinność ogrodu botanicznego na Pico Isabe de Torres

W Impert okazuje się jednak, że stąd do Luperon nic nie jeździ. Nic poza taksówkami i motochoncho. Od razu otaczają nas taksówkarze i zaczynają negocjować cenę. Mówią, że mogą nas zawieść do samej La Isabela, tylko co z tego skoro podają jakieś kosmiczne ceny.

Ale przecież kierowca poprzedniego busa mówił, że w Impert mamy się przesiąść do kolejnego guagua i nim dojechać do Luperon. Przecież chyba sobie tego guagua nie wymyślił? Muszą skądś tu odjeżdżać, pytanie tylko skąd ? Postanawiam spytać kogoś, kto nie ma w tym żadnego interesu, bo taksówkarze i motoconcho przekonują nas, że musimy skorzystać z ich usług bo inaczej nie dojedziemy. Ja jednak przechodzę w boczną uliczkę i wchodzę do apteki. Pytam sprzedawcy o busy do Luperon. Oczywiście - jeżdżą!!! Sprzedawca zostawia aptekę i idzie ze mną kawałek, pokazać skąd odjeżdżają guagua. Na rogu wskazuje mi palcem miejsce, gdzie powinienem się udać. Idąc we wskazanym kierunku widzę, że Ania też zdążyła sama znaleźć już to miejsce. Czeka nawet bus, który za chwilę odjedzie do Luperon - choć słowo "za chwilę" ma tutaj nieco inne znaczenie.

C.d.n


*Zdjęcia własnego autorstwa